Ta strona używa ciasteczek (cookies), zresztą jak większość.
Akceptowałeś już ZODO (zasady ochrony danych osobowych) ale dla pewności potwierdź

Demontaż rozrusznika 1.7 DTI

Demontaż rozrusznika 1.7 DTI

Postautor: Spad » 22 maja 2012, 17:13

Jako że trudno znaleźć dobry opis jak wymontować rozrusznik z mojej Aśki pozwolę sobie w skrócie opisać co i jak robiłem w celu wymontowania tego żelastwa ;)

- potrzebny będzie albo kanał albo koziołki oraz dobrej jakości narzędzia i minimum pojęcia o konstrukcji samochodu :mrgreen:
-wyciągamy akumulator, odkręcamy podstawę akumulatora (4 śruby)
Widok po demontażu
Obrazek
-demontujemy osłonę silnika od spodu samochodu całą nie tylko tą wewnętrzną.
-odkręcamy kable z rozrusznika, jeden z nich jest przykręcony do szpilki która jest jednocześnie dolną śrubą rozrusznika
fot nie moje
Obrazek
-odkręcamy górną śrubę, ciężko siedzi, mnie się udało odkręcić grzechotką z przedłużoną rączką (gaz rurka :D) z góry
foto przedstawia miejsce gdzie jest założona grzechotka na śrubie
Obrazek
a tu zbliżenie tylko uwaga tam są dwie śruby obok siebie pod taką blachą, my odkręcamy tą bliżej grodzi
Obrazek

Po wykręceniu tych śrub rozrusznik powinien luźno opaść, teraz tylko trzeba go wydostać:
-demontujemy gumowy wąż biegnący od filtra oleju do misy olejowej, oraz odczepiamy paski mocujące wiązkę kabli do bloku silnika (to te kable które biegną obok tego węża) widoczne od dołu silnika, blacha do której przyczepiony jest zaczep z tej wiązki kabli musi zostać wygięta nieco do góry w celu zrobienia miejsca dla rozrusznika.
Może nam przeszkadzać jeszcze jedno (nie wiem jak się nazywa, zaznaczone strzałką na fotce poniżej) widok od dołu, z góry jest zawleczka, po jej zdjęciu możemy to coś nieco przesunąć do góry.
Obrazek
Po wykonaniu tych czynności trzeba trochę poobracać rozrusznikiem aż w końcu wyjdzie i będziemy mieli taki widok:
Obrazek

Demontaż dołem wydaje mi się najmniej pracochłonny. Przypominam czepialskim że jestem bankowcem a nie mechanikiem samochodowym, więc proszę o wyrozumiałość co do moich wypocin. Wszelkie poprawki mile widziane :)

Mnie jako laikowi zajęło to wszystko łącznie z zamontowaniem nowego rozrusznika i posprzątaniem po sobie ok. 5 godzin + przerwa na obiad.
Spad
Użytkownik
 
Topic autor
Posty: 37
Rejestracja: 08 sie 2009, 10:43
Lokalizacja: SPI
Imię: Marcin
Auto: Astra G
Silnik: 1.7 DTI
Województwo: śląskie

Re: Demontaż rozrusznika 1.7 DTI

Postautor: szejki » 28 gru 2012, 12:02

Pięknie to opisałeś...
Ciekawe czy podobnie będę miał u siebie w Astrze G 1.4 16v 2000r ?
Dzisiaj się przekonam bo trzeba wyjąć to żelastwo...
A powiedz czy udało Ci się to naprawić czy trzeba było wymienić?
Jak udało się to co było nie tak, bo u mnie co któryś raz nie kręci i wygląda mi to tak jakby szczotki się wieszały lub kończyły...?
szejki
Awatar użytkownika
Użytkownik
 
Posty: 1
Rejestracja: 29 sty 2012, 23:32
Imię: Łukasz
Auto: Opel Astra II G kombi
Silnik: 1,4
Województwo: mazowieckie

Re: Demontaż rozrusznika 1.7 DTI

Postautor: dzordz88 » 22 sty 2013, 0:40

Świetny opis ;) . Muszę przyznać że chyba jedyny jaki znalazłem i w znacznej mierze pomógł mi przy demontażu rozrusznika w mojej astrze :) . Jednakże mam kilka uwag i pomysłów jak udoskonalić ten opis :idea: . Mianowicie...rozrusznik najczęściej trzeba wymontować aby go naprawić lub wymienić. Opis ten doskonale opisuje jak wyjąć rozrusznik z auta ale jak go naprawić samemu.... tu dołożę wszelkich starań aby jak najszczegółowiej opisać naprawę rozrusznika 8-) . Budowa Każdego rozrusznika nie jest skomplikowana dlatego też jego usterki często gęsto są te same w większości przypadków. Ok zaczynamy :P :
Na samym początku muszę zaznaczyć iż opis ten będzie dotyczył demontażu i naprawy rozrusznika firmy BOSCH bo taki właśnie znajduje się w Oplu Astrze G wersji kombi rocznik 1999 z silnikiem Oplowskim jednostka 1.7 TD
Jak już wspomniałem wcześniej opis demontażu rozrusznika z samochodu jest bez zarzutu, więc pod tym względem nie będę się rozpisywał . Dodam tylko, że wszystko zrobiłem tak jak napisał ,,Spad'' poza demontażem kabli z alternatora i gumowego węża biegnącego z filtra oleju. Zdemontowałem tylko i wyłącznie kieszeń akumulatora a sam rozrusznik wyjąłem górą. Wydaje mi się to dużo mniej pracochłonne 8-) . Ok pora przejść do naprawy rozrusznika. W tym miejscu przyda się zdjęcie owego rozrusznika, a oto i on :[img=center]http://pics.tinypic.pl/i/00238/4wn1uyj4vn4d.jpg[/img] to jest właśnie rozrusznik który wyjąłem a oto dowód na to, że jest on BOSCHOWSKI :arrow: [img=center]http://images.tinypic.pl/i/00238/4kty44b2ncur.jpg[/img]
Pora otworzyć rozrusznik. Aby tego dokonać należy odkręcić nakrętkę podtrzymującą przewód masy : [img=center]http://pics.tinypic.pl/i/00238/zh7o2d6bne8y.jpg[/img],
3 śruby obudowy tłoczka:[img=center]http://files.tinypic.pl/i/00238/j79o1x8n09xe.jpg[/img],
teraz po odpięciu dźwigienki można spokojnie wyjąć całość i w ręce zostanie nam :[img=center]http://files.tinypic.pl/i/00238/ih5xp8ki7s3p.jpg[/img]. Można przy okazji sprawdzić czy tłoczek chodzi gładko. Jeśli nie warto go wyjąć, wyczyścić i nasmarować np. smarem do tłoczków hamulcowych. Zdjęcie wyjętego tłoczka: [img=center]http://images.tinypic.pl/i/00238/3nt6pb1ogoo3.jpg[/img].
Nadeszła kolej na resztę rozrusznika. Odkręcamy 2 nakrętki z tyłu rozrusznika i wyjmujemy szpilki: [img=center]http://pics.tinypic.pl/i/00238/ilyjtsvknpey.jpg[/img],
odkręcamy również 2 śruby podtrzymujące trzpień rozrusznika po czym wyjmujemy go: [img=center]http://images.tinypic.pl/i/00238/4fsqicubya2m.jpg[/img],[img=center]http://files.tinypic.pl/i/00238/4n44uoh949f9.jpg[/img] ukaże nam się podkładka zabezpieczona zawleczką, oczywiście zdejmujemy obie po czym ściągamy tylną osłonę rozrusznika,
teraz możemy zdjąć osłonę bendixa :[img=center]http://images.tinypic.pl/i/00238/jlszhxtac7fd.jpg[/img].
Wszystko co było do odkręcenia jest juz odkręcone :P Pora wyjąć bendix wraz z układem planetarnym oraz z drugiej strony trzpień wirnika wraz z szczotko-trzymaczem[img=center]http://images.tinypic.pl/i/00238/sspm4rchdkvb.jpg[/img].
Najczęstszą usterką rozrusznika są zużyte szczotki. W tym przypadku niestety trzeba wymienić cały szczotko-trzymacz (koszt około 30-40zł) Tak wyglądał stary:[img=center]http://files.tinypic.pl/i/00238/bvw2xvlwzawi.jpg[/img], a tak nowy: [img=center]http://files.tinypic.pl/i/00238/3ddfznn6e42f.jpg[/img] . Następnym podejrzanym jest bendix (jeśli podczas zapłonu rozrusznik kręci ale auto nie pali a bendix nie odbija )tak było właśnie w moim przypadku, dlatego go wymieniłem (koszt 40zł). Aby wymienić bendix należy wyjąć zawleczkę z podkładki zabezpieczającej najlepiej silnym uderzeniem w dół lub za pomocą płaskiego klucza 12. Tak powinno to wyglądać gdy wyskoczy zawleczka :[img=center]http://images.tinypic.pl/i/00238/gkyhmkl7cerw.jpg[/img]. Ściągamy bendix z układem planetarnym, zdejmujemy z niego dźwignię [img=center]http://files.tinypic.pl/i/00238/0lncrbj9kqns.jpg[/img]
[img=center]http://pics.tinypic.pl/i/00238/1d889rtwyibx.jpg[/img], po czym zakładamy ją na nowy a resztę w odwrotnej kolejności. Największym problemem może być ponowne założenie zawleczki. Najlepiej spisze się kawałek płaskiej tulejki lub dwa klucze płaskie chyba 12 , jeden od dołu drugi od góry i ściśnięcie ich razem tak aby zawleczka wskoczyła z powrotem do podkładki. Aby sprawnie to poszło warto wcześniej przywrócić zawleczkę do poprzedniego stanu, tzn ścisnąć ją, następnie założyć podkładkę a później zawleczkę na rowek. W moim przypadku konieczna była też wymiana plastikowej orbity, ponieważ wyglądała tak: [img=center]http://pics.tinypic.pl/i/00238/5cj70cwchdao.jpg[/img]. Nowa to koszt 15 zł. a wygląda tak: [img=center]http://images.tinypic.pl/i/00238/ujuu2f6dtvmp.jpg[/img] jest różnica :P. Przed złożeniem wszystkiego do kupy warto wszystko wyczyścić np. rozpuszczalnikiem żeby było czyste i błyszczące [img=center]http://pics.tinypic.pl/i/00238/fww9lzg2fu7i.jpg[/img]
[img=center]http://files.tinypic.pl/i/00238/8spzv62s2utn.jpg[/img]
Pora zebrać wszystko do kupy. Opisywać raczej nie trzeba bo wystarczy zrobić wszystko co wcześniej tyle że w odwrotnej kolejności :P Trzeba tylko uważać, żeby gumka łącząca obudowę wirnika z obudową bendixa była założona poprawnie. Są na niej specjalne rowki które pasują tylko w jednej pozycji. Kolejnym problemem mogą być szpilki. Również wchodzą tylko w jednej pozycji po odpowiednim ustawieniu wirnika i otworów na szpilki.
I tak oto tym sposobem naprawiliśmy swój rozrusznik przy okazji zapewniając mu generalny remont kosztem około 100zł i kilkoma godzinkami pracy. :)
Wystarczy założyć go z powrotem pod serce aśki i śmigać kolejne pare albo i parenaście lat :D.
Mam nadzieję, że komuś przyda się ten opis ;)
dzordz88
Awatar użytkownika
Użytkownik
 
Posty: 6
Rejestracja: 21 sty 2013, 22:32
Imię: Łukasz
Auto: opel astra g kombi
Silnik: 17000
Województwo: śląskie

Re: Demontaż rozrusznika 1.7 DTI

Postautor: zidan » 23 sty 2013, 1:59

pozytywny opis ..a z doświadczenia na forumowej astrze demontaż wiecej niż przeje..ny
zidan
Astro-maniak
 
Posty: 370
Rejestracja: 25 gru 2006, 17:48
Lokalizacja: Gdańsk Bobrowice
Imię: Adam
Silnik: c20ne
Województwo: pomorskie

Re: Demontaż rozrusznika 1.7 DTI

Postautor: dzordz88 » 26 sty 2013, 23:50

No nie było łatwo... ale montaż jeszcze gorszy. Czeka mnie jeszcze wymiana tarcz z tyłu ale to już nie ta tym temacie ;)
dzordz88
Awatar użytkownika
Użytkownik
 
Posty: 6
Rejestracja: 21 sty 2013, 22:32
Imię: Łukasz
Auto: opel astra g kombi
Silnik: 17000
Województwo: śląskie

Re: Demontaż rozrusznika 1.7 DTI

Postautor: MarcusGG » 05 lut 2014, 20:09

Witam szanownych forumowiczy.
Coby nie zakładać nowego tematu podkleję się ze swoim doświadczeniem podczas wymiany rozrusznika.
Jako, że padł mi rozrusznik w mojej Astrze F 1.7 TD z silnikiem X17DTL poszukiwałem jakiegoś sposobu na moją bolączkę , a właściwie Asterixa. I tak trafiłem na to szanowne forum. Manual naprowadził mnie na trop jak wygrzebać rozrusznik i jak go sprawdzić. Biorąc pod uwagę, że zima jest w pełni i mrozik trzyma chciałem to zrobić jak najszybciej i jednocześnie najskuteczniej.
W astrze F z silnikiem diesla dostęp do rozrusznika jest trochę utrudniony ale nie niemożliwy.
Ważne: Wymontować akumulator z auta!
Z góry można odkręcić spokojnie śruby mocujące rozrusznik do korpusu potrzebne klucze 17 i 19 najlepiej na grzechotce i z przedłużkami różnej długości. Do odkręcenia mocowania z tyłu rozrusznika śruba 13 najlepiej wejść pod auto i od dołu odkręcimy kable (cienki mocowany nakrętką 10 i gruby nakrętka 13). Do korpusu rozrusznika przykręcony jest uchwyt dwiema nakrętkami 10 i jego najlepiej jest odkręcić zanim wyjmiemy rozrusznik (ucho mocowania może nam uniemożliwić wyjęcie, zachodzi na przewód olejowy z turbiny). U mnie po rozebraniu rozrusznika okazało się, że mam rozsypany plastik satelity i naprawa jest mało opłacalna i zakupiłem używkę. I tu ważna uwaga szukajmy rozrusznika tej samej marki jak nasz. U mnie był rozrusznik Boscha o numerach 0 001 110 115 i takiego szukałem.
Zamontowanie to robota od końca. Czyli wkładamy rozrusznik od góry, wciskamy się pod auto mocujemy przewody na swoje miejsce (przed przykręceniem kabli oczyścić styki) przykręcamy uchwyt z tyłu rozrusznika i zmieniamy miejsce pobytu pod maskę. Teraz przykręcamy rozrusznik do korpusu śruby 17 i 19. wskakujemy pod auto i przykręcamy mocowanie do bloku silnika (śruba 13). Wypełzamy z pod auta i jeżeli ktoś ma blachę przykrywającą turbinę to ją przykręcamy. Instalujemy akumulator i ...... chwila prawdy! Jeżeli wszystko mamy dobrze zamontowane auto nam pięknie zaklekocze i odpali. I to by było skrótem opisane jak wymienić rozrusznik w F-ce z silnikiem DTL z turbodoładowaniem. Cena za rozrusznik 45 zeta + przesyłka, nie zapomniane wrażenia z wymiany, zaoszczędzone 250 zeta za robotę u mechaniorów (tyle zawołali). Zdobyte doświadczenie: bezcenne.
Pozdrawiam
MarcusGG
Awatar użytkownika
Użytkownik
 
Posty: 1
Rejestracja: 05 lut 2014, 19:27
Imię: Grzegorz
Auto: Astra F 1.7 TD
Silnik: X17DTL
Województwo: zachodniopomorskie


Wróć do Opel Astra G



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość