Witam!
Mam pytanie a przeszukawszy inne tematy odpowiedzi nie znalazłem.
Mój problem polega na nie cofającym się hamulcu awaryjnym (ręcznym) na prawej stronie tylnej osi po opuszczeniu dźwigni ham. w kabinie. Muszę schylać się pod autko i dźwignię przy zacisku cofnąć na siłę.
Hamulec nożny działa znakomicie po tej operacji, cylinderek się cofa za każdym razem, ale gdy znów się zapomnę i zaciągnę ręczny to... powtórka z rozrywki.
Wszystko wskazywało by na uszkodzenie linki od ręcznego, jednak po zdjęciu zacisku linka dość żwawo się porusza w pancerzu. (mimo to kupiłem już nową i w sobotę może wymienię)
Niepokoi mnie jednak to dźwignia na zacisku. Boję się, że mechanizm wewnętrzny się zatarł ponieważ mimo sprężyny ciężko chodzi jak na moje oko.
Czy ktoś z Was Szanowni Koledzy rozbierał to "ustrojstwo" i może ma jakiś schemat, rysunek albo zdjęcie?
Do czego służy ta śruba z boku zacisku (jakaś regulacja)? i czy wielki jest problem złożyć później wszystko do kupy. (zamówiłem już komplet nowych uszczelek)
Dodam, że z tyłu mam ham. tarczowe.
Pozdro!



